| |
: AKTUALNOŚCI

31.07.2011: Maksym pojechał na piątkę
Siedmioletni zawodnik Automobilklubu Toruńskiego i PBD Racing Teamu zaliczył kolejny dobry występ w
kartingowej rywalizacji. Tym razem podczas ubiegłotygodniowych rund mistrzostw Polski. Na torze pod Zieloną Górą zajął piątą i siódmą lokatę.
W Starym Kisielinie zagościła kolejna impreza z cyklu Briggs & Statton Karting Sport 2011. W jej ramach odbywa się rywalizacja o tytuły mistrzów Polski
i najważniejsze krajowe puchary. Puchar Polskiego Związku Motorowego to nieoficjalne mistrzostwa Polski w międzynarodowej kategorii M60 (w Polsce
Młodzik 60). Formalnie wyższą rangę mają jedynie przeznaczone dla dwóch starszych grup wiekowych oficjalne mistrzostwa kraju w kategoriach KF2 i KF3.
Maksym Guranowski w tym sezonie rozpoczął starty w prestiżowym Pucharze ROK. Również w miniony weekend miał startować w Mini ROK-u. Wziął nawet udział w
treningu tuż przed zawodami. Szefostwo teamu w ostatniej chwili zadecydowało jednak o zmianie kategorii.
Młody torunianin w rywalizacji z o wiele bardziej doświadczonymi i starszymi kolegami radził sobie naprawdę dzielnie. Na podjęcie równorzędnej walki z
najlepszymi jeszcze nie ma szans, jednak z każdymi kolejnymi zawodami prezentuje ustawiczny rozwój. W sobotę i niedzielę w Starym Kisielinie udowodnił,
że stać go na utrzymywanie przez cały dystans naprawdę przyzwoitego tempa.
Bardzo szczęśliwie poukładał się dla niego pierwszy z finałowych biegów sobotniej rundy. Maksym Guranowski zajął w nim niespodziewanie wysokie, piąte
miejsce. Niżej zostali sklasyfikowani należący do krajowej czołówki młodzików pechowcy Marcin Brzeziński i Michał Kasiborski.
W drugiej odsłonie finału Maks zajął siódmą pozycję. Udowodnił jednak, że stopniowo dogania czołówkę. Piotr Parys, Jan Krencisz i Oskar Kałuża po starcie
niemalże jak z armaty wystrzelili do przodu, uciekając pozostałym rywalom, jednak Maksyma przez połowę dystansu stać było na podjęcie wyrównanej walki
z Szymonem Szyszko z Automobilklubu Morskiego. Kto wie jak skończyłaby się ta rywalizacja, gdyby nie mocny poślizg Guranowskiego na siódmym okrążeniu.
Na początku wyścigu zawodnikowi Automobilklubu Toruńskiego udało się wyprzedzić nie tylko Szymona Szyszko, ale nawet Kasiborskiego i Brzezińskiego oraz
przez pewien czasu utrzymywać się przed nimi. Na dystansie utytułowani rywale zdołali jednak uporać się z siedmiolatkiem. Mimo tego w klasyfikacji całej
siódmej rundy Pucharu PZM początkującego torunianina sklasyfikowano na wysokim piątym miejscu!
Nieźle było też w niedzielę. Podczas tak zwanej regulacji gaźników, czyli pierwszej sesji treningowej Maksym uzyskał czas okrążenia o zaledwie sekundę
gorszy od bydgoszczanina Brzezińskiego i lidera mistrzostw Oskara Kałuży z miejscowego Automobilklubu Zielonogórskiego DUET. Maksym w pierwszym z
finałowych wyścigów był szósty, w drugim – siódmy. Tą samą pozycję zajął też w klasyfikacji całej niedzielnej rundy czempionatu. Szefostwo PBD Racing
Teamu siódemkę potraktowało jako dobry prognostyk przed kolejnymi startami. Na marginesie warto tu dodać, że reprezentant Automobilklubu Toruńskiego
w tym sezonie ściga się z numerem, nomen omen, 77. Oby te wszystkie siódemki faktycznie przyniosły mu szczęście.
Póki co, w kategorii Młodzik 60 jest naprawdę dobrze. Mimo zaledwie jednego dotychczasowego weekendu startów Maks w "generalce" Pucharu PZM jest już
jedenasty w gronie siedemnastu sklasyfikowanych zawodników. Torunianin ma bardzo realne szanse na wskoczenie do pierwszej dziesiątki mistrzostw.
Kolejne zawody z cyklu Briggs & Stratton Karting Sport 2011 odbędą się również na zielonogórskim torze WallraV Race Center. Czołowi polscy zawodnicy w
Starym Kisielinie ponownie spotkają się za niecałe trzy tygodnie.
GALERIA Z
ZAWODÓW

26.07.2011: Maks na podium rundy mistrzostw
Maksym Guranowski bardzo udanie zaprezentował się na bydgoskim Kartodromie podczas dwóch kolejnych rund mistrzostw Strefy Polski Północnej i Zachodniej.
Siedmiolatek osiągnął jeden z największych sukcesów w swojej dotychczasowej karierze.
Przed startem w Bydgoszczy młody reprezentant Automobilklubu Toruńskiego trenował na torze w podzielonogórskim Starym Kisielinie. To właśnie na
tym obiekcie już w kolejny weekend spotka się czołówka polskich kartingowców. W tym gronie pojawi się również Maksym Guranowski. Intensywne
piątkowe treningi pod Zieloną Górą zaowocowały jednak już dzień później, w trakcie mistrzostw Strefy Polski Północno-Zachodniej.
- Trafiliśmy na deszczowe warunki. Takie same panowały nazajutrz w Bydgoszczy – mówi Michał Guranowski, tata młodziutkiego
zawodnika Automobilklubu z Torunia. - Maksowi spodobało się ściganie na wilgotnym asfalcie. Nabrał odwagi i doświadczenia w jeździe w tego typu
warunkach. W tej chwili chyba nawet woli rywalizować na mokrych torach niż na suchych.
Maksym pierwszą odsłonę bydgoskich zawodów, czyli piątą rundę tegorocznych mistrzostw strefy ukończył na wysokim, czwartym miejscu. Przegrana z
czołowymi polskimi młodzikami takimi jak Michał Kasiborski czy Alex Karkosik ujmy siedmiolatkowi bynajmniej nie przynosi.
Choć w trakcie szóstej rundy mistrzostw warunki torowe zaczęły się zmieniać, reprezentant Automobilklubu Toruńskiego radził sobie równie dobrze. Podczas
drugiego wyścigu finałowego zawodnikom przyszło rywalizować na w zasadzie suchym torze. Maks raz jeszcze błysnął stale rosnącą formą i do mety
ostatecznie dojechał jako trzeci, przegrywając jedynie ze wspominanym Kasiborskim, a także lesznianinem Jakubem Szablewskim. W klasyfikacji całej
rundy torunianin również uplasował się na bardzo dobrym, trzecim miejscu.
W kategorii Młodzik 60, w której startuje Maksym, na bydgoskim torze rywalizowali reprezentanci aż siedmiu klubów z kilku regionów Polski – Dolnego i
Górnego Śląska, Pomorza i Kujaw. Warto też nadmienić, że prawie wszyscy startujący byli od Maksa starsi. Niektórzy z nich mają nawet po przeszło dziesięć
lat i paroletnie doświadczenie w kartingowych startach. Stąd też ostatnie wyniki torunianina i zauważalny progres trzeba traktować jako naprawdę dobry
prognostyk na przyszłość.
- Do tego wszystkiego podchodzimy jednak ze sporym spokojem – komentuje tata utalentowanego zawodnika. – Przed Maksem jeszcze całe lata nauki.
Udane starty jednak zawsze cieszą i dodają motywacji do dalszej pracy. Podsumowując krótko, z zawodów w Bydgoszczy jesteśmy rzecz jasna zadowoleni.

31.05.2011: Drugie koty za płoty
Po inauguracyjnym występie w Starym Kisielinie k. Zielonej Góry Maksowi Guranowskiemu znowu przyszło
zmierzyć się z krajową czołówką prestiżowej kategorii Mini ROK. Areną zmagań w ostatni majowy weekend był radomski Kartodrom.
Kartingowe mistrzostwa Polski i najważniejsze krajowe puchary odbywające się w ramach cyklu Briggs & Stratton Karting Sport w Radomiu goszczą co roku.
Tak więc większości czołowych polskich zawodników obiekt w Mazowieckiem jest doskonale znany. Maksym Guranowski w tym miejscu startował po raz pierwszy.
Torunianin bez kompleksów podszedł do rywalizacji ze starszymi kolegami. Choć czasy osiągane przez młodego zawodnika Automobilklubu Toruńskiego jeszcze nadal
znacząco odbiegają od rezultatów najszybszych, to jednak już podczas treningów dało się zauważyć istotny progres w jeździe siedmiolatka.
Sobotnie zawody przebiegały w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych. Już na regulację gaźników młodzi kartingowcy wyjeżdżali przy padającym deszczu.
W tej sytuacji nawet doświadczonym zawodnikom niekiedy przydarzały się tak zwane spiny, czyli sytuacje, w których ich wózki w zakrętach traciły
przyczepność i obracały się wokół własnej osi, robiąc swoistego "bączka". Maksymowi również przytrafiły się tego typu małe przygody, jednak
młodziutki torunianin za każdym razem dosyć sprawnie potrafił z nich wybrnąć i szybko powracał do jazdy po torze.
-> To były trudne warunki dla wielu zawodników - podkreśla Michał Guranowski, tata siedmiolatka reprezentującego Automobilklub z Torunia.
– Brak doświadczenia Maksa sprawił, że poprzeczka w jego przypadku zawieszona była bardzo wysoko. Tym bardziej więc cieszmy się, że tak
dzielnie radził sobie w ekstremalnych jak na jego obecne możliwości sytuacjach. Zawody w Radomiu z tego powodu traktujemy jako naprawdę cenną lekcję,
naukę dającą przydatne doświadczenie.
Podczas treningu nazywanego regulacją gaźników Maks zaledwie o setne sekundy zanotował gorszy czas okrążenia od Jakuba Szablewskiego z
Automobilklubu Leszczyńskiego. Nieznacznie przegrał też z Litwinem Aurimasem Blauzulionisem.
Torunianin przyzwoicie zaprezentował się też w kwalifikacjach. Na nieco przesychającym już torze uzyskał wynik najszybszego okrążenia o blisko
2,5 sekundy lepszy od tego z regulacji gaźników.
Do decydujących wyścigów Maksym nie przystąpił. Decyzja ta podyktowana była dobrem młodziutkiego zawodnika.
- W tej fazie zawodów zaczęło jeszcze mocniej padać - wyjaśnia Michał Guranowski. – Z obawy o bezpieczeństwo Maksa postanowiliśmy tym razem
wycofać go z dalszej rywalizacji. Ryzyko licznych kolizji pomiędzy zawodnikami wydawało się bardzo realne. Woleliśmy więc zaoszczędzić
siedmiolatkowi możliwych traumatycznych sytuacji, które mogłyby źle rzutować na jego dalszy rozwój. Maksym na wszystko ma jeszcze czas,
także zachowujemy spokój i nie zamierzamy robić nic na siłę. W tej chwili już myślimy o kolejnych startach.
Następna odsłona cyklu zawodów Briggs & Stratton Karting Sport również zaplanowana jest w Radomiu. Zawodnicy na miejscowy Kartodrom
powrócą w połowie czerwca.
GALERIA Z
ZAWODÓW

22.05.2011: Maks zadebiutował w mistrzostwach
Maksym, syn Michała Guranowskiego, pierwszy raz w kartingowym wózku zasiadł mając zaledwie cztery lata.
Swoje pierwsze trofeum wywalczył rok później. Od bieżącego sezonu, już jako siedmiolatek, młody torunianin może oficjalnie uczestniczyć w
prestiżowych zawodach cyklu Briggs & Stratton Karting Sport, obejmujących między innymi kartingowe mistrzostwa kraju. Debiut w gronie
najlepszych zawodników w naszym kraju Maks zaliczył 14. maja na torze Wallrav Race
Center w Starym Kisielinie k. Zielonej Góry. Reprezentant Automobilklubu Toruńskiego wystartował w najliczniej obsadzonym Pucharze ROK w kategorii Mini ROK.
- Wyszło tak, jak sobie to założyliśmy - mówi Michał Guranowski. – Nikt od Maksa nie oczekiwał walki o zwycięstwa. W tych i kolejnych zawodach
ma on stopniowo nabywać cenne doświadczenie, które w przyszłości będzie procentowało. Trzeba tu wyraźnie też podkreślić, że był bodajże
najmłodszy ze wszystkich startujących w całej stawce.
Faktycznie, Maksymowi w debiucie przyszło się ścigać z 9-, 10-, a nawet 11-latkami. Część z nich na swoim koncie ma już dziesiątki startów w
prestiżowych zawodach. Mimo tego Maks na torze pod Zieloną Górą walczył naprawdę dzielnie. Podczas, gdy niektórzy z rywali w wyniku własnych
błędów lub złego przygotowania sprzętu udział w wyścigach kończyli już na samym początku, młody torunianin jechał dalej i w spokojnym tempie
pokonywał kolejne okrążenia. Do sobotnich zawodów zgłosiło się aż 24 zawodników. Kartingowiec z Torunia w klasyfikacji indywidualnej całych
zawodów rozgrywanych tego dnia był ostatecznie 19., gromadząc na swoim koncie osiem punktów.
W niedzielę było podobnie. Maks zajął 20. miejsce, uzyskując łącznie sześć punktów.
Kolejna runda mistrzostw kraju i Pucharu ROK odbędzie się już za parę dni, 28-29 maja w Radomiu.
GALERIA Z
ZAWODÓW

14.04.2009: Pechowy start
w Anglii
Pierwsza runda
Mistrzostw Europy Rallycross, która odbyła się w miniony weekend na
torze w Anglii okazała się pechowa dla Michała Guranowskiego. W
aucie Polaka tuż po pierwszej kwalifikacji wybuchł silnik. PBD
Rallycross Team zdecydował się wycofać z dalszej części wyścigów.-
Już na stracie do pierwszego wyścigu poczułem, że brakuje mocy.
Udało się wystartować, ale już na starcie traciłem dużo do
konkurencji. Po zakończonym biegu serwis stwierdził, że w silniku
stopiły się dwa tłoki.- podsumował występ Torunianin. Kolejnym
startem Michała będzie czwarta runda ERC na Węgrzech.
GALERIA Z
ANGLII

26.03.2009: Wielkanocne ściganie!
Witamy na
naszej nowej stronie internetowej. Już 12 kwietnia wystartuje
kolejny sezon Mistrzostw Europy Rallycross. Ta niezwykle ciekawa
seria wyścigowa powraca po wielu latach do źródeł, jakim jest Wielka
Brytania i tor Lydden. To właśnie na tym obiekcie z przypadku
narodził się RALLYCROSS (epidemia pryszczycy, przerwanie rajdu). W zawodach udział weźmie Michał Guranowski.
Torunianin podobnie jak w latach poprzednich walczyć będzie w dywizji 1A.

25.03.2009:
Nowe barwy Polo
Już podczas pierwszych
zawodów w Anglii zobaczyć będzie można nowe barwy naszego samochodu.
Do białego Polo dodano czerwono- szarych barw, które łączą się z
logiem głównego sponsor- PBD w Bielczynach. Autorem projektu jest
Jakub Nitka
|
|
: POZOSTAŁE
WIADOMOŚCI

::
MAKS GURANOWSKI: KARTING

::
ARCHIWUM SEZONU

::
GALERIA SEZON 2008
|
KALENDARZ
STARTÓW 2009 |
| |
 |
12-13.04
|
| Wootton |
| |
 |
02-03.05
|
| Montalegre |
| |
 |
09-10.05
|
| Essay |
| |
 |
30-31.05
|
| Nyirád |
| |
 |
06-07.06 |
| Melk |
| |
 |
04-05.07 |
| Höljes |
| |
 |
08-09.08
|
| Maasmechelen |
| |
 |
15-16.08
|
| Buxtehude |
| |
 |
05-06.09
|
| Słomczyn |
| |
 |
12-13.09
|
| Sosnova |
|